NBA. Darren Collison kończy karierę w wieku 31 lat

W ostatnim sezonie NBA zarobił dziesięć milionów dolarów. W kolejnym miał szansę wzbogacić się o podobną sumę, ale Darren Collison zrezygnował z koszykówki i zakończył karierę. - Nadal kocham tę grę, ale wiara i rodzina są ważniejsze. Jestem świadkiem Jehowy, a wiara jest dla mnie wszystkim - wyznał.

Foto: Eurosport

Collison to 31-latek, przed sobą miał kilka sezonów gry.
Po parkietach NBA biegał przez dziesięć lat. Ostatnie dwa lata spędził w Indiana Pacers, był podstawowym rozgrywającym. W niedawno zakończonym sezonie legitymował się całkiem niezłymi liczbami: 11 punktów i sześć asyst na mecz. Przez całą karierę rzucał za trzy punkty z bardzo dobrą, 40-procentową skutecznością.
Po sezonie jego kontrakt (10 mln dolarów za rok) z klubem z Indianapolis wygasł, ale Collison wyrobił sobie na tyle mocną markę, że o przyszłość w NBA mógł być spokojny. Według ekspertów bez trudu znalazłby pracodawcę, który zapłaciłby mu za kolejny rok gry nie mniej niż Pacers. Czyli co najmniej dziesięć milionów dolarów miał w kieszeni.
Ponoć na stole leżała oferta z Los Angeles Lakers. Collison w oczach władz zbrojącego się klubu z Kalifornii miał być odpowiedzialny za dogrywanie piłek do LeBrona Jamesa i zakontraktowanego niedawno Anthony'ego Davisa.
picture

Foto: Eurosport

Niezrównana radość

Ale ten wybrał inną drogę. - Jestem jednym ze świadków Jehowy, a wiara jest dla mnie wszystkim. Czerpię wiele radości z pomagania innym i uczestnictwa w służbie na całym świecie. Radości, która jest niezrównana. Zdecydowałem się zakończyć karierę - ogłosił nieoczekiwanie koszykarz. - Dziękuję za uszanowanie mojej decyzji - dodał.
Od kolegów otrzymał podziękowania za wspólną grę.
Emerytowany już koszykarz jest żonaty. On i Keyosha Collison mają syna Kinstona.
Autor: twis / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama