MS w koszykówce 2019. Trener Mike Taylor motywował Polaków przed meczem z Chinami

- Każdy, kto będzie patrzył w telewizor, zobaczy czym jest polska koszykówka - tak selekcjoner Mike Taylor motywował Polaków przed bardzo ważnym meczem z Chinami na mistrzostwach świata. Słowa selekcjonera pomogły. Biało-Czerwoni rozegrali mecz, który zapisze się w historii naszego basketu.

Foto: Eurosport

O tym meczu polscy kibice będą pamiętać latami. Chociaż nasi koszykarze przegrywali już z Chińczykami 12 punktami, mieli przeciwko sobie fanatycznych kibiców gospodarzy i niezbyt obiektywnych sędziów, odrobili straty. Po heroicznym, pełnym dramaturgii starciu wygrali po dogrywce 79:76.
Znakomitej gry naszych koszykarzy i zwycięstwa nie byłoby z pewnością bez świetnego przygotowania mentalnego. To niewątpliwie wielka zasługa amerykańskiego selekcjonera Polaków, który naszą drużyną dowodzi od stycznia 2014 roku. We wtorek rano na oficjalnym profilu reprezentacji Polski koszykarzy pojawił się film z szatni Biało-Czerwonych nagrany chwilę przed wyjściem na parkiet i bój z Chinami.

"Jedna drużyna"

"Wiecie, gdy ja miałem słabszy dzień zostałem wyeliminowany z gry. Nie odbierałem podań, nie trafiałem rzutów. Tata zawsze mi mówił: Mike, w Chinach jest miliard ludzi, którzy o tym nie wiedzą i nie dbają o to w ogóle" - zaczął spokojnie Taylor.
"Na tablicy jest napisane: 24 = 1 vs 1,4 miliarda. Jest nas tutaj 24 osoby, włączając w to dwóch nowych fotografów. Zawodnicy, trenerzy, sztab. 24 ludzi" - dodał stanowczo.
I po chwili najgłośniejszym tonem wykrzyczał: "Jesteśmy jedną drużyną. I robimy to wszystko dla całego kraju. 1,4 miliarda ludzi. Gwarantuję wam, że po tym meczu oni będą wiedzieć, kim jest Mateusz Ponitka, kim jest A.J. Slaughter, kim jest Damian Kulig. Będą doskonale wiedzieć, kim jest każdy z was, chłopaki. Każdy kto będzie oglądał ten mecz, każdy, kto będzie patrzył w telewizor, zobaczy czym jest polska koszykówka!" - zakończył.
Po chwili Amerykanin otrzymał brawa od swoich zawodników i wszyscy zebrali się na środku sali.
Chińczycy z pewnością najbardziej zapamiętają Ponitkę i Slaughtera, autorów odpowiednio 25 i 22 punktów.
Autor: lukl / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama