Kapitalny finisz

Francuz Sylvian Chavanel z grupy Quick Step wygrał 3. etap wyścigu Paryż - Nicea i został liderem. Niedługo po starcie, z inicjatywy Stephane Auge od peletonu oderwała się piątka kolarzy. W ucieczce znalazł się Maciej Bodnar jeżdżący w ekipie Liquigas. Ostatecznie Polak był jednak dopiero 118.

Eurosport

Foto: Eurosport

Na 60 kilometrze przewaga grupy osiągnęła blisko 7 minut. Na 40 kilometrów przed metą peleton znacznie przyśpieszył, głównie za sprawą kolarzy Rabobanku. 6 zawodników dojechało do uciekającej czołówki, z której wcześniej odpadł Maciej Bodnar. Ostatecznie do mety zmierzała 8-semka kolarzy, z Sylvianem Chavanelem na czele. Na ostatnich kilkuset metrach do ataku zerwali się dwaj kolarze Rabanku, Hiszpan Juan Antonio Flecha i Holender Sebastian Langeveld, ale klasę pokazał Chavanel, który wywalczył zwycięstwo na ostatnich metrach. Faworyt do końcowego zwycięstwa, dotychczasowy lider Alberto Contador przyjechał na 31 miejscu.
- Kiedy kolarze Rabobanku szykowali się do ataku, wiał silny wiatr, postanowiłem być bardzo ostrożny i wolałem być razem z nimi. Mieliśmy przewagę około minuty i było jasne, że dojedziemy razem do mety. Wiedziałem, że moją jedyną szansą jest sprint na finiszu. Poprosiłem kolegę z zespołu Kevina Seldrayersa, żeby jechał w czołówce. Potem zdecydowałem się na atak. Mój sprint na ostatnich metrach był wzorowy. Sięgnąłem po zwycięstwo po otwartej walce na finiszu – powiedział Chavanel.
Alberto Contador stracił minutę i 9 sekund. W klasyfikacji spadł na 6 miejsce. Traci do nowego lidera minutę i 3 sekundy
Maciej Bodnar był 118. Stracił 10 minut i w klasyfikacji łącznej spadł z 17-tej na 93 pozycję. Prowadzący Chavanel ma ponad pół minuty przewagi nad kolejnymi zawodnikami. Zakończenie wyścigu w niedzielę.
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama