Eurosport
Contador chce powtórki
📝
08/03/2009, 11:27 GMT+1
Niedzielny prolog w podparyskim Amily rozpocznie 67. wyścig Paryż-Nicea. W peletonie zabraknie ubiegłorocznego zwycięzcy, Włocha Davide Rebbelina, ale zobaczymy tryumfatora sprzed dwóch lat, Alberto Contadora. Przed rokiem Hiszpan nie wystartował, bo jego grupa Astana nie została dopuszczona.
Eurosport
Foto: Eurosport
W ubiegłym roku Hiszpan nie miał szansy na obronę tytułu, gdyż grupa Astana nie została dopuszczona do rywalizacji ze względu na szum powstały wokół afery dopingowej
- Jestem bardzo zmotywowany, bo to dla mnie ważny wyścig. Bardzo go lubię. Nie myślę o tym co było rok temu, ale skupiam się na tym co będzie i starannie przygotowuję się do Wyścigu Tour de France – mówi Contador.
Po tryumfie w wyścigu Paryż-Nicea przed dwoma laty Contador sięgnął po zwycięstwo w Wielkiej Pętli. W tym roku Hiszpan ma juz na koncie zwycięstwo w wyścigu Dookoła Algarve. Contador jest faworytem wyścigu Paryż - Nicea
- Tegoroczny prolog mi nie odpowiadał, bo był całkowicie płaski. Jechaliśmy przez 9 kilometrów ani na moment nie zmieniając rytmu. Z drugiej jednak strony ostatnie 3 dni były ciężkie i jestem zadowolony, ze podczas jednego z nich udało mi się odskoczyć od rywali. Teraz jestem faworytem, ale do zwycięstwa jeszcze daleka droga, bo mam wielu groźnych przeciwników i nie będzie łatwo ich pokonać – dodaje hiszpański kolarz.
Mówiąc o obecnym kształcie grupy Astana wymienia się oczywiście nie tylko Contadora, ale też Lance'a Armstronga.
- Nie czuję jakiejś wyjątkowej presji. Postrzegam to bardziej jako nową sytuację, nową motywację do pracy. To zrozumiałem, że kibice porównują to, czego dokonuję ja i Lance, ale nie ma w tym nic złego. Jest to nawet dobre, bo dzięki temu ludzie więcej rozmawiają o kolarstwie. Osobiście nie mam nic przeciwko zaistniałej sytuacji – zaznacza zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego.
Łączna trasa wyścigu Paryż-Nicea wynosi 1250 kilometrów. Najdłuższy etap ma długość 182,5 km.
Powiązane tematy
Reklama
Reklama