Eurosport
Tour de Pologne 2020 - Rafał Majka po 4. etapie - kolarstwo
📝
09/08/2020, 04:46 GMT+2
Rafał Majka dał z siebie wszystko na 4. etapie Tour de Pologne, a trzecie miejsce przegrał z Simonem Yatesem. - Szkoda, bo pewnie skończę wyścig na czwartej pozycji. Próbowałem wszystkiego w sobotę, niewiele mi zabrakło do realizacji planu - powiedział przed kamerami Eurosportu.
Foto: Eurosport
Majka dojechał do mety czwarty i zdaniem ekspertów na takiej pozycji skończy Tour de Pologne. W niedzielę, o ile nie zdarzy się nic zaskakującego, nie powinno być zmian w klasyfikacji generalnej wyścigu.
Nie zawiódł jako lider
- Za nami bardzo trudny etap. Próbowałem w nim wszystkiego. Krótkie podjazdy dały się chyba każdemu we znaki. Liderujący przed sobotą Caarapaz się przewrócił. W ogóle szacunek dla niego, że dojechał do mety, bo był mocno poobijany - analizował na gorąco Majka, który nie ukrywał, że celował w podium wyścigu.
- Chciałem być trzeci, zrobić to dla kibiców, Yates doszedł mnie jednak w końcówce. Wcześniej zmęczyły mnie zmiany rytmu podyktowane przez Fulgsanga. Jak przyśpieszał, to ja odstawałem. Troszeczkę brakuje mi jeszcze do optymalnej formy. Cieszę się jednak, że przyjechałem do Polski jako lider grupy i z tej roli się wywiązałem - dodał.
"Respekt dla tego młodzieńca"
Na królewskim etapie TdP rywali zdeklasował Remco Evenepoel, który jest o krok od wygrania całego wyścigu. - Znakomicie wywiązał się z roli faworyta. Respekt dla tego młodzieńca. Jeśli zostawi się go samego, to już nikt nie jest w stanie go dogonić - podsumował kolarz grupy Bora Hansgrohe.
W niedzielę ostatni etap, z Zakopanego do Krakowa.
Autor: Kaszaj / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama