Eurosport
Michał Kwiatkowski komplementuje Egana Bernala - Tour de France 2019
📝
29/07/2019, 08:49 GMT+2
Michał Kwiatkowski w niedzielę po raz trzeci z rzędu mógł cieszyć się z wygranej swojej grupy w Tour de France (obecnie startującej pod nazwą Ineos, a wcześniej Sky). Polak był ważnym elementem zespołu, który w 2017 roku pomógł w osiągnięciu sukcesu Chrisowi Froome'owi, rok później Geraintowi Thomasowi, a teraz Eganowi Bernalowi. - Wygrana mojej drużyny jest dla mnie czymś wielkim - powiedział
Foto: Eurosport
Choć kolarze grupy Ineos nie wygrali ani jednego etapu, za sprawą Bernala i Thomasa zajęli dwa czołowe miejsca w klasyfikacji generalnej. Kolumbijczyk wywalczył żółtą koszulkę na 19. etapie i brytyjska ekipa musiała starać się o jej utrzymanie przez zaledwie 59 km sobotniego odcinka. By jednak wejść w jej posiadanie, musiała najpierw poważnie zmęczyć Juliana Alaphilippe'a (Deceuninck-Quick Step), który w tegorocznej edycji wyścigu spisywał się nadspodziewanie dobrze.
Gęsia skórka Kwiatkowskiego
- Każdy Tour de France jest inny. To zupełnie inna walka. Każda edycja wymaga odmiennych mentalnych przygotowań. Wygrana mojej drużyny jest dla mnie czymś wielkim. Wspaniale było znów pojawić się na Polach Elizejskich i poczuć tę gęsią skórkę przy wjeździe na rundy - przyznał Kwiatkowski.
W tegorocznym Tourze mistrz świata w Ponferrady szczególnie widoczny był w pierwszej części wyścigu, gdy jechał niezwykle aktywnie.
- Tegoroczna Wielka Pętla dała mi mocno w kość. Każdy na tym wyścigu walczy do upadłego. Nawet jeśli nie o zwycięstwo, to o drugie, trzecie, czwarte, piąte, szóste miejsce. Wszyscy walczą o cenne sekundy i nie ma tu miejsca na wypoczynek. Dwa dni wolnego w trakcie wyścigu na niewiele się zdały i dobrze, że jest już po wszystkim - podkreślił.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646739.jpg)
Foto: Eurosport
Wielki potencjał Bernala
Końcowy triumf Bernala nie był dla Kwiatkowskiego żadnym zaskoczeniem. W tym roku 22-letni Kolumbijczyk wygrał już Paryż-Nicea i Tour de Suisse, co automatycznie stawiało go w gronie faworytów francuskiego touru.
- Przyjechaliśmy na Wielką Pętlę z dwoma liderami. Szkoda, że kraksa wykluczyła z rywalizacji Chrisa Froome'a. Natomiast Egan Bernal od początku sezonu prezentował wspaniałą formę. To wielki talent i na pewno nie jest to jego ostatni Tour de France. Jest wspaniałym, skromnym chłopakiem, który osiągnie bardzo dużo - ocenił Kwiatkowski.
Autor: br / dasz / Źródło: Eurosport
Powiązane tematy
Reklama
Reklama