Mathieu van der Poel: najważniejszym celem są igrzyska w Tokio

Mathieu van der Poel, który w niedzielę zdobył po raz czwarty koszulkę mistrza świata w przełajach, potwierdził wcześniejsze zapowiedzi, że jego głównym tegorocznym celem będzie wyścig olimpijski w kolarstwie górskim. Wcześniej prawdopodobnie wystąpi w Tour de France, ale przygotowania do Wielkiej Pętli zamierza realizować na rowerze górskim.

Mathieu van der Poel

Foto: Eurosport

Van der Poel należy do grona kolarzy, którzy z powodzeniem łączą starty w wyścigach szosowych z rywalizacją w kolarstwie przełajowym. W tej konkurencji po raz kolejny obronił w niedzielę tytuł mistrza świata. 26-latek zgromadził już cztery takie trofea w kategorii seniorów. Wcześniej dwukrotnie wygrywał jako junior.
W najbliższym czasie planuje umocnić swoją pozycję w szosowych wyścigach klasycznych. Po zwycięstwie w Wyścigu Dookoła Flandrii, drugim miejscu w "Brabanckiej Strzale" oraz szóstym w Liege-Bastone-Liege, Holender celuje m.in. w wygraną w Paryż-Roubaix, którego ubiegłoroczna edycja została odwołana z powodu pandemii.
Pierwotnie nie miał w planach startu w Tour de France, ale sponsorzy drużyny Alpecin-Fenix naciskają, by jej najbardziej utalentowany kolarz pojawił się na trasie najważniejszego wyścigu w sezonie.

Najważniejsze są igrzyska

Głównym celem kolarza pozostają jednak igrzyska olimpijskie w Tokio. Już w ubiegłym roku zapowiedział, że kulminacyjnym punktem rozpoczynającego się właśnie sezonu będzie rywalizacja o olimpijskie złoto. Tam jednak zamierza wystąpić w innej konkurencji - w kolarstwie górskim.
Temu celowi będzie podporządkowana większość planów startowych van der Poela.
- Dla mnie igrzyska olimpijskie są o wiele ważniejsze niż Tour - powiedział w poniedziałek, podczas konferencji prasowej po przełajowym czempionacie w Ostende. - Planuję start na mistrzostwach świata w kolarstwie górskim, a po nich dłuższe zgrupowanie na rowerze górskim w Livigno. Nie znam tych planów na pamięć, ale powinno się to skończyć przed Tourem.
- Do Tour de France będę się przygotowywał na rowerze górskim - zapowiedział. - Kiedy kilka lat temu wygrywałem mistrzostwa kraju na szosie, wcześniej jeździłem codziennie na rowerze górskim w Livigno. Najważniejsza dla mnie będzie forma. Jazda na różnych rowerach to coś, w czym jestem dobry, ale czuję, że muszę skupić się na doskonaleniu techniki na rowerze górskim.

Opóźniony początek sezonu

Pytany o plany na najbliższe tygodnie odpowiedział, że wciąż jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji.
- Teraz zapewne odpocznę. Jeszcze nie zdecydowałem, czy pojadę do Hiszpanii na treningi szosowe. Zapewne zacznę sezon pod koniec miesiąca w UAE Tour.
Nowy sezon kolarski miał się rozpocząć tradycyjnie w połowie stycznia od wyścigów Tour Down Under w Australii i Vuelta a San Juan w Argentynie. Oba zostały odwołane z powodu obostrzeń, związanych z pandemią COVID-19. Pierwszym większym wyścigiem był rozegrany w niedzielę klasyk Grand Prix Cycliste la Marseillaise, wygrany przez Francuza Aureliena Paret-Peintre'a.
W środę 3 lutego rozpocznie się etapowy wyścig Etoile de Besseges, z udziałem Michała Kwiatkowskiego (Ineos-Grenadiers) i Łukasza Wiśniowskiego (Team Qhubeka Assos).
Autor: macz/twis / Źródło: Eurosport.pl, cyclingnews.com
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama