Gran Trittico Lombardo 2020: wyniki i relacja - kolarstwo

Hiszpan Gorka Izagirre z ekipy Astana Pro Team w poniedziałek został zwycięzcą pierwszej edycji jednoetapowego wyścigu Gran Trittico Lombardo. Na trzeciej pozycji finiszował Belg Greg van Avermaet z CCC Team. Tuż za podium znalazł się Michał Kwiatkowski (Ineos).

Foto: Eurosport

Gran Trittico Lombardo powstał w wyniku połączenia trzech włoskich jednodniówek: Tre Valli Varesine, Coppa Agostoni i Coppa Bernocchi. Organizatorzy zdecydowali się scalić te wyścigi z powodu pandemii COVID-19, która storpedowała tegoroczny kalendarz kolarski. W zaistniałych okolicznościach rozegranie wszystkich zawodów było praktycznie niemożliwe.

Złoty środek

Na trasie inauguracyjnej edycji znalazły się jednak miasta, przez które tradycyjnie przejeżdżał peleton podczas włoskiego tryptyku w minionych latach. Wyścig wystartował w miejscowości Legnano, gdzie zwykle rozgrywano Coppa Bernocchi. W dalszej części peleton przejeżdżał przez Lissone (Coppa Ugo Agostoni) i finiszował w Varese (Tre Valli Varesine).
Pierwsza część trasy była niemal płaska. Dopiero po około 120. kilometra pojawiało się pierwsze wyzwanie, czyli podjazd pod Piccolo Stelvio (1,5 km; 6,5 proc.). W Varese kolarze mieli do pokonania cztery rundy po pagórkowatej trasie.
W gronie faworytów wymieniano m.in. Van Avermaeta i Kwiatkowskiego. Nie mieli oni jednak wiele czasu na regenerację, gdyż jeszcze w sobotę w upale ścigali się w innym włoskim klasyku Strade Bianche.
picture

Foto: Eurosport

W strugach deszczu

Tym razem warunki atmosferyczne były zupełnie odmienne. Na trasie było zdecydowanie chłodniej, a przez większość wyścigu kolarzom towarzyszyły opady deszczu, które nasilały się z każdym kilometrem.
Tuż po starcie zawiązała się ucieczka, w której znaleźli się Oscar Riesebeek (Alpecin-Fenix), Anton Kuzmin (Gazprom - RusVelo) i Raffaele Radice (Sangemini Trevigiani Mg.k Vis). Wkrótce do grupy tej dołączyli również Quinten Hermans (Circus-Wanty Gobert) oraz Davide Baldaccini (Colpack Ballan). Ich przewaga nad resztą stawki urosła w pewnym momencie do około 10 minut, lecz na czele peletonu sytuacji czujnie pilnowali kolarze CCC Team, którzy nie pozwolili na powiększenie różnicy.
Ulewny deszcz również nie ułatwiał ucieczki. Przewaga prowadzącej grupy po przejechaniu płaskiej części trasy zaczęła szybko topnieć. W Varese było już jasne, że nie utrzyma się do mety. 23 kilometry przed końcem różnica wynosiła już mniej niż minutę.
Uciekinierzy zostali dogonieni jeszcze przed ostatnią rundą. Czołówka liczyła wówczas dwunastu zawodników i jechali w niej m.in. Kwiatkowski i Van Avermaet.
Finałowa runda należała jednak zdecydowanie do Izagirre, który przeprowadził solową akcję i samotnie dotarł do mety. Na drugiej pozycji dojechał jego kolega z Astany Alex Aranburu, a podium uzupełnił Van Avermaet. Tuż za pierwszą trójką uplasowali się Kwiatkowski i Vincenzo Nibali (Trek-Segafredo).
Autor: jac / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama