Dylan Teuns zranił się w czoło podczas jazdy traktorem

Prace ogrodowe mogą być niebezpieczne, o czym przekonał się Dylan Teuns (Bahrain Merida). Zwycięzca jednego z etapów tegorocznego Tour de France zakończył przejażdżkę traktorem wypadkiem. Belgowi założono 15 szwów.

Foto: Eurosport

Świat sportu widział już dziesiątki absurdalnych kontuzji. Był bramkarz David Seaman, który podczas wypadu na ryby tak intensywnie walczył z karpiem, że nadwyrężył bark, był Charles Barkley, mający problem ze wzrokiem po koncercie Erica Claptona, był też wioślarz Nils Jacob Hoff, który wyrządził sobie krzywdę... gotując parówki. Nie tak dawno, raniąc łydkę o trofeum wyskakane w Willingen, do listy nieszczęśników dopisał się Ryoyu Kobayashi. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność.

"Ostro zahamował"

Kolarza, aż do teraz, w tym gronie nie było.
Teuns na odpoczynek od roweru w pełni zasłużył. Trzy minione tygodnie spędził we Francji, gdzie do niedzieli rywalizował w Wielkiej Pętli. I robił to z powodzeniem, bo udało mu się nawet wygrać szósty etap imprezy.
Ostatecznie wyścig zakończył na 44. miejscu i udał się na krótki odpoczynek. Belg wrócił do domu w Halen, gdzie oddał się pracom ogrodowym. To okazało się zgubne, bo - jak poinformował jego team - uległ "niewielkiemu wypadkowi".
Więcej szczegółów zdradza BBC i okazuje się, że konsekwencje są jednak dość poważne. Brytyjczycy informują, że Teuns podczas jazdy traktorem "ostro zahamował i rozbił głowę o kierownicę". Na czole kolarza trzeba było założyć 15 szwów.
Kontuzja wykluczy 27-latka z jednodniowego wyścigu w San Sebastian, ale na ruszającą 24 sierpnia Vuelta a Espana ma być gotowy.
Autor: pqv/TG / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama