F1: Szykuje się rewolucja

Z zapowiadanej burzy nie było wielkiego deszczu. Podczas czwartkowego spotkania Członków Stowarzyszenia Zespołów F1 (FOTA) rozmawiano przede wszystkim o tym, jak uatrakcyjnić wyścigi F1. Najważniejsza propozycja to zmiana punktacji w zawodach Grand Prix.

Eurosport

Foto: Eurosport

Zgodnie z propozycją przedstawioną podczas czwartkowej konferencji prasowej w Genewie, za wygraną kierowca otrzymywałby 12 punktów, za drugie miejsce 9, a za trzecie – 7, a nie tak jak dotychczas 10, 8 i 6. Pozostałe pozycje, od czwartej do ósmej miałyby być punktowane tak, jak do tej pory, czyli w systemie 5-4-3-2-1.
Szef McLarena, Martin Whitmarsh przekonuje, że takie zmiany zmusiłyby kierowców do jeszcze bardziej zaciętej walki o czołowe pozycje i wyeliminowałyby wyścigowe „szachy”. Część propozycji FOTA jest efektem analizy badań rynku przeprowadzonych wśród kibiców Formuły 1.
- Kibice wyraźnie wskazują, że zwycięzcy wyścigów powinni być bardziej wyróżniani – mówi Whitmarsh. – Teraz nasze propozycje zostaną przedstawione komisji FIA i mamy nadzieję, że spotkamy się ze zrozumieniem i poparciem.
Obok propozycji związanych z systemem punktowania MŚ kierowców, FOTA przedstawiła jeszcze kilka innych projektów. Między innymi dodatkowe punkty dla zespołu za najszybciej przeprowadzony pit-stop czy skrócenie dystansu wyścigu do maksymalnie 250 kilometrów lub 1 godziny i 40 minut.
Podczas konferencji nie pojawiły się natomiast żadne informacje związane ze zmianami formatu kwalifikacji. Najprawdopodobniej – przynajmniej do sezonu 2010 - w tej sprawie nic się nie zmieni, choć Whitmarsh nie ukrywa, że FOTA ma pewne pomysły.
- Co prawda kibice niewiele mówili w naszej ankiecie o kwalifikacjach, ale wiem, że FOTA także tu chciałaby zaproponować zmiany. Wszystko po to, aby spektakl był jeszcze ciekawszy – mówi Whitmarsh.
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama