Eurosport
Mick Schumacher blisko rozstania z Formułą 1
📝
05/10/2024, 08:42 GMT+2
Mick Schumacher, syn byłego wielokrotnego mistrza świata Michaela, jest bliski definitywnego rozstania z Formułą 1. Żaden z zespołów, w którym potencjalnie mógłby jeździć Niemiec, nie wyraził zainteresowania jego zatrudnieniem w przyszłym sezonie.
Formuła 1 sezon 2024 (Getty Images)
Źródło wideo: Getty Images
Schumacher junior pojawił się w Formule 1 w 2021 roku. Przez dwa sezony regularnie startował w wyścigach Grand Prix jako zawodnik teamu Hass. Dwa kolejne spędził w Mercedesie, ale tylko jako kierowca testowy.
Jednocześnie startował w innych seriach wyścigowych. W nich bronił barw ekipy Alpine, która startuje też w Formule 1. Kilka miesięcy temu Schumacher miał nadzieje, że dołączy do zespołu na nadchodzący sezon, ale wiadomo, że ten postawi na innych kierowców - Pierre'a Gasly'ego i australijskiego debiutanta Jacka Doohana.
Ostatnią możliwością dla Niemca jest angaż w Sauberze, który stanowić będzie bazę dla wchodzącego oficjalnie do rywalizacji w 2026 roku Audi. Wygląda jednak na to, że syn legendy znów będzie musiał obejść się smakiem. Niedawno dziennik "Bild" poinformował, że niemiecki koncern przedłuży na dwa najbliższe sezony kontrakt z Finem Valtterim Bottasem. Drugim kierowcą będzie Nico Hulkenberg.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2024/08/27/image-e43aa4a7-e4ac-463a-926d-f224c651b1e4-85-2560-1440.jpeg)
Mick Schumacher
Foto: Getty Images
Audi albo koniec kariery w Formule 1
Informacje o kontynuowaniu współpracy z Bottasem zaskoczyła środowisko Formuły 1. Według Helmuta Marko z Red Bulla kontynuowanie współpracy z 35-latkiem nie jest dobrym pomysłem, a lepszym rozwiązaniem byłoby postawienie na o wiele młodszego Schumachera.
- W kolejnym sezonie nie będzie presji wyniku. Jeśli wyniki Micka byłyby niezadowalające, zawsze można byłoby go kimś zastąpić w 2026 roku. Dawanie szansy Bottasowi jest dla mnie niezrozumiałe. Jeśli Schumacher miejsca w Audi nie dostanie, jego kariera w Formule 1 definitywnie dobiegnie końca - obawia się Marko.
(TG/po)
Powiązane tematy
Reklama
Reklama