Eurosport
Śmierć Ayrtona Senny. "Nazwali mojego ojca mordercą"
📝
01/05/2019, 12:17 GMT+2
Weekend na przełomie kwietnia i maja 1994 roku był najtragiczniejszym w historii Formuły 1. W kwalifikacjach przed GP San Marino na torze Imola zginął Austriak Roland Ratzenberger, a w niedzielnym wyścigu głównym Ayrton Senna. Słynny Brazylijczyk był zawodnikiem Rothmans Williams Renault. W środę mija dokładnie 25 lat od tej drugiej tragedii.
Foto: Eurosport
Obecnie zespól występuje pod nazwą ROKiT Williams Racing. W ekipie występuje od tego sezonu występuje Robert Kubica. Szefową jest Claire Williams. 25 lat temu była młodą dziewczyną, która musiała zmierzyć się z tą tragedią. Wtedy bossem teamu był jej ojciec Frank.
Ludzie są po prostu ignorantami
– Pamiętam, że mniej więcej rok po wypadku byłam w pubie. Podszedł do mnie pewien nieznajomy człowiek. Nie mam pojęcia, skąd wiedział, kim jestem. Powiedział do mnie wtedy: "twój tata jest mordercą". Nie sądzę, aby tak o tym wypadku myśleli inni ludzie. Tak przecież nie było. Niektórzy są po prostu ignorantami - wspomina Claire Williams.
Senna zginął w wieku 34 lat. Był największą gwiazdą Formuły 1, trzykrotnym mistrzem świata.
Sir Frank Williams założył zespół w 1977 roku i nadal oficjalnie jest jego szefem, choć de facto rządzi jego córka. Dokładnie 20 lat później, a wiec trzy lata po wypadku został oczyszczony z zarzutów przyczynienia się do śmierci Senny. Dokładna przyczyna tragedii do dzisiaj pozostała tajemnicą.
- Ojciec nigdy o tym z nikim nie rozmawiał. To nie leży w jego naturze. On nie jest człowiekiem, który chciałby iść na jakąś terapię czy długo dyskutować. Trzyma wszystko w sobie. Zawsze jednak, gdy myśli o tym wypadku, widać potężny ból w jego oczach.
Wszystko szło nie po jego myśli
Senna zginął w zaledwie trzecim wyścigu w barwach Williamsa. Zespół ten dominował w sezonach 1992 i 1993. Brazylijczyk liczył, że w nowej ekipie będzie w stanie zdobyć czwarty tytuł mistrzowski. Od początku wszystko nie układało się jednak tak, jak sobie to wyobrażał.
Auto w dwóch poprzednich latach było bezkonkurencyjne dzięki wykorzystaniu systemów kontroli trakcji i aktywnego zawieszenia. W 1994 roku zostały zabronione.
Senna w samochodzie FW16 wygrywał za każdym razem kwalifikacje, ale potem nie dojeżdżał do mety w samym Grand Prix. Trzeci wyścig okazał się jego ostatnim w życiu. Sekcja zwłok wykazała, że po potwornym uderzeniu w bandę zmarł na miejscu. Dokładnie o godz. 14.17.
- Ayrton był niczym bóg w naszym domu. Tak zostanie na zawsze. Frank go po prostu kochał. Zawsze marzył, aby on jeździł w naszym samochodzie. Jego pragnienie się spełniło, ale zakończyło w najgorszy możliwy sposób – dodała Claire Williams.
Frank Williams przeżywa to do dzisiaj
- Oglądałam ten wyścig w sypialni. Mama na dole, ojciec był oczywiście na miejscu. To było straszne i od razu czułam, że stało się coś okropnego. Frank na pogrzebie Ayrtona wyglądał na kompletnie rozbitego. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam.
Mimo tragedii, Williams kontynuował starty. Fotel Senny zajął David Coulthard. Liderem zespołu został Damon Hill. Ostatecznie zespół zdobył trzeci raz z rzędu mistrzostwo świata w gronie konstruktorów, a Hill wywalczył drugie miejsce. Tytuł przegrał zaledwie o punkt z Michaelem Schumacherem z Benettona.
Autor: srogi/TG/kwoj / Źródło: Eurosport.pl, Sydney Moring Harald
Powiązane tematy
Reklama
Reklama