Nico Rosberg: dzięki temu pokonałem Lewisa Hamiltona

Gdyby chciał, gwiazdą F1 - rocznie zarabiającą dziesiątki milionów euro - byłby do dziś. Wybrał sportową emeryturę, tuż po sięgnięciu po tytuł mistrza świata. Nico Rosberg zdradził właśnie, jak wielkim psychicznym wyzwaniem i obciążeniem była dla niego rywalizacja z innymi kierowcami.

Foto: Eurosport

Mistrzostwo, jedyne w karierze, wywalczył w roku 2016. Lewisa Hamiltona, partnera z ekipy Mercedesa, pokonał wtedy o pięć punktów.
Tytuł zgarnął 27 listopada, 2 grudnia zaszokował wszystkich - ogłosił, że sport rzuca w kąt. Postawił na rodzinę, z żoną Vivian doczekali się dwójki dzieci. Teraz 34-letni Niemiec opowiedział, co pomagało mu w F1 przetrwać.

Rosberg: jak to dobrze, że nie siedzę już w bolidzie

- Od samego początku wiedziałem, że musi być jakiś sposób, by lepiej przygotować się mentalnie. By być mocniejszym psychicznie. Zatrudniłem psychologa, który pomagał mi przez całą karierę. Czasami spędzałem z nim po dwie godziny co drugi dzień. Te zajęcia rzeczywiście bardzo mi pomagały, właśnie dzięki nim pokonałem Lewisa - stwierdził Rosberg.
Przyznał też, że to, czego się nauczył, przydatne jest także w codzienności, na sportowej emeryturze. - Dużo dowiedziałem się o sobie. Wiem, skąd się biorą strach, obawa przed porażką i zazdrość. Wiem, jak sobie z nimi radzić - zapewnił.Już wcześniej wyznał, że nigdy nie żałował decyzji o natychmiastowym zakończeniu kariery. A tym, co widzi na torach F1 jako kibic, bywa solidnie przestraszony. - W Baku, na przykład tam, kierowcy ścigają się ulicami, pędząc 360 km/h, milimetry od ściany. Są chwile, kiedy oglądam wyścig i myślę "jak to dobrze, że nie siedzę już w bolidzie" - oświadczył Niemiec.
picture

Foto: Eurosport

Autor: rk / Źródło: dailymail.co.uk
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama