Lewis Hamilton żegna Nikiego Laudę. "Kocham cię, stary"

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Brytyjczyk Lewis Hamilton żegna swojego mistrza i starszego kolegę, Austriaka Nikiego Laudę. "Trudno pogodzić się z tym, że odszedłeś. Spoczywaj w pokoju. Kocham cię, stary" - oświadczył w mediach społecznościowych.

Foto: Eurosport

Lauda zmarł w poniedziałek, o czym poinformowali jego najbliżsi. Miał 70 lat. "Będzie mi brakowało naszych rozmów, śmiechu, uścisków po wspólnie wygrywanych wyścigach. Dziękuję za to, że byłeś jasnym światłem w moim życiu" - napisał Hamilton.Jako doradca Austriak pomógł Mercedesowi wywalczyć pięć tytułów mistrza świata kierowców - cztery Hamiltonowi, jeden Nico Rosbergowi - i pięć tytułów w gronie konstruktorów.

"Niki to był supergość"

Miał problemy ze zdrowiem, w latach 1997 i 2005 przeszedł przeszczepy nerki, w sierpniu 2018 poddano go transplantacji płuca. Pięć miesięcy później zmagał się z ostrą grypą, na kilka dni trafił do szpitala.W przebogatej karierze mistrzem zostawał trzy razy - w sezonach 1975, 1977, 1984. Startował w 171 wyścigach, wygrał 25 z nich. W roku 1976 na torze Nuerburgring uciekł śmierci, kiedy prowadzone przez niego Ferrari z potężną siłą uderzyło w bandę i stanęło w płomieniach. Ratowali go inni kierowcy. Był w stanie krytycznym, ksiądz udzielił mu ostatniego namaszczenia.Nieprawdopodobne, ale już 40 dni później znowu prowadził bolid.
- Niki to był supergość - wspomina Laudę Bernie Ecclestone, który Formule 1 szefował przez blisko 40 lat, do stycznia 2017. - Fani kochali go na całym świecie. Nie pamiętam, by ktoś powiedział na niego coś złego. - Nazywał rzeczy po imieniu, niczego nie komplikował - twierdzi były kierowca Australijczyk Mark Webber. - Absolutna ikona, po której pozostanie ogromna pustka.
picture

Foto: Eurosport

Autor: rk / Źródło: bbc.com
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama