Grand Prix Japonii zagrożone. Nadciąga tajfun Hagibis

Grand Prix Japonii zagrożone? To możliwe. Wszystko przez zbliżający się do Kraju Kwitnącej Wiśni tajfun Hagibis. "Japońska Federacja Samochodowa monitoruje sytuację, pod uwagę brane są różne rozwiązania" - napisano w oficjalnym komunikacie.

Foto: Eurosport

Tajfun Hagibis może uderzyć w zachodnią i wschodnią Japonię w sobotę lub w nocy z soboty na niedzielę - potwierdziła Japońska Agencja Meteorologiczna. Tor znajdujący się w prefekturze Mie w mieście Suzuka będzie w strefie zagrożenia być może już w piątek, gdy zaplanowane są dwa oficjalne treningi.
"Zrobimy wszystko co możliwe, aby zminimalizować możliwe zakłócenia w harmonogramie Formuły 1. Priorytetem jest bezpieczeństwo kibiców, zawodników i wszystkich osób na torze Suzuka" - potwierdzili organizatorzy oraz przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA).
Jak ujawniono, istnieje plan awaryjny, pod uwagę brane jest nawet przeniesienie wyścigu na poniedziałek, jeżeli w niedzielę warunki atmosferyczne nie pozwolą na rozegranie imprezy.

Pięć lat temu skończyło się tragedią

Problemy z aurą organizatorzy GP Japonii mieli już w 2014 roku, gdy 5 października 2014 roku doszło do tragicznego wypadku. W końcówce wyścigu kraksę miał Niemiec Adrian Sutil (Sauber). Kilka minut później w dźwig służący do odholowywania uszkodzonego bolidu uderzył Francuz Jules Bianchi z zespołu Marussia. To był jego 34. wyścig w karierze.
Stan 25-letniego Francuza był bardzo ciężki. Został natychmiast odwieziony do Szpitala Generalnego Prefektury Mie w Yokkaichi, gdzie przeszedł operację krwiaka mózgu. Po zabiegu przez kilka tygodni był nadal w stanie krytycznym, ale stabilnym. Później został przewieziony do kliniki w Nicei, gdzie zmarł w lipcu 2015 roku bez odzyskania przytomności.
Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) uznała, że Bianchi ponosi odpowiedzialność za wypadek, w wyniku którego doznał poważnych obrażeń. Według raportu FIA francuski kierowca jechał za szybko.
picture

Foto: Eurosport

"Bianchi nie zwolnił na tyle, aby uniknąć utraty kontroli w tym samym miejscu trasy, w którym kłopoty miał Adrian Sutil. Bolid uderzył w dźwig z prędkością 126 km/h. Wszystkie służby ratunkowe i medyczne działały zgodnie z procedurami" - napisano w raporcie FIA.Wyścig o GP Japonii ma odbyć się w niedzielę. Start zaplanowano na godz. 7.10 czasu polskiego. Piątkowe sesje treningowe zaplanowano na godziny 3 i 7 rano. Sobotnia ma się rozpocząć o 5, a kwalifikacje - o 8. Klasyfikacja kierowców (po 16 z 21 wyścigów):1. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 322 pkt 2. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes) 249 3. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 215 4. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 212 5. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari) 194 6. Pierre Gasly (Francja/Toro Rosso) 69 7. Carlos Sainz jr (Hiszpania/McLaren) 66 8. Alexander Albon (Tajlandia/Red Bull) 52 9. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 3510. Daniel Ricciardo (Australia/Renault) 34...19. Robert Kubica (Polska/Williams) 1
Autor: lukl/TG / Źródło: eurosport.pl, PAP
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama