Eurosport
Grand Prix Bahrajnu 2020. Romain Grosjean docenił system Halo - Formuła 1
📝
06/12/2020, 12:22 GMT+1
Po groźnym wypadku na torze Sakhir Romain Grosjean zadeklarował, że już nigdy nie będzie ścigał się bolidem bez systemu bezpieczeństwa Halo. - Uratował mi życie - przyznał francuski kierowca Formuły 1.
Foto: Eurosport
Już na pierwszym okrążeniu wyścigu o Grand Prix Bahrajnu Francuz wypadł z toru po kontakcie z Rosjaninem Daniiłem Kwiatem. Bolid kierowcy ekipy Haas uderzył w barierę bezpieczeństwa, rozpadł się na dwie części i stanął w płomieniach.
"System Halo uratował mi życie"
Sprawnie zadziałały służby ratunkowe, które po kilkunastu sekundach pojawiły się na miejscu, ale Grosjean po chwili o własnych siłach opuścił kokpit i wyszedł z ognia. Kamery telewizyjne pokazały, jak przeskoczył przez uszkodzoną barierę i odszedł na bok prowadzony przez kierowcę samochodu medycznego. Do szpitala został zabrany helikopterem. Po trzech dniach opuścił klinikę, gdyż lekarze nie stwierdzili u niego żadnych poważnych obrażeń, poza poparzonymi dłońmi.
- Kiedy przechodzisz przez to, co ja przeszedłem i się uratujesz, to masz obowiązek mówić o konieczności stosowania podczas wyścigów wszystkich dostępnych urządzeń poprawiających bezpieczeństwo. Ja byłem na początku przeciwny systemowi Halo, ale dzisiaj wiem, że uratował mi życie. Już nigdy nie pojadę w wyścigach bolidem, w którym tego systemu nie będzie - powiedział Grosjean.
Francuz dodał, że na ten temat jeszcze podczas pobytu w szpitalu rozmawiał z szefem FIA Jeanem Todtem.
- On mnie zapytał, czy pamiętam ten dzień, gdy wprowadzono system Halo, a ja wtedy stwierdziłem, że to smutny moment dla Formuły 1. Odpowiedziałem, że pamiętam, ale dodałem, iż tylko głupi ludzie nie zmieniają zdania... - podkreślił.
Wyścigi nie są priorytetem
Po sezonie 2020 Francuz opuści zespół Haas, który zatrudnił innych kierowców. Zapytany o to, jak wyglądają po wypadku jego dalsze plany sportowe, Grosjean stwierdził, że obecnie wszystko jest sprawą otwartą.
- Miałem plany związane z wyścigami IndyCar, ale wiem, że ściganie się na owalnym torze niesie za sobą o wiele więcej zagrożeń niż w F1. W Indy nie ma takich zabezpieczeń jak Halo, dzięki któremu żyję. Muszę myśleć o rodzinie, o tym co najbliżsi przeżywali, gdy w telewizji widzieli mój wypadek w Bahrajnie. Moim priorytetem już nie jest podpisanie kontraktu na sezon 2021. Jeżeli nie będę startował, to będę jeździł na rowerze, uprawiał kitesurfing, spędzał czas z moimi dziećmi i cieszył się życiem. Będę miał wolne, czego nie miałem od kiedy skończyłem 17 lat - podsumował 34-letni kierowca.
W niedzielę Haas poinformował, że Grosjean nie pojedzie w przyszłotygodniowym GP Abu Zabi, który miał być ostatnim w jego karierze w Formule 1.
Autor: br / Źródło: PAP
Powiązane tematy
Reklama
Reklama