F1: Sergio Perez prawie potrącił dwóch ludzi podczas GP Monako

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Wyjeżdżał z alei serwisowej, pędził do pierwszego zakrętu, kiedy tuż przed bolidem zobaczył dwóch uciekających, czyli walczących o życie porządkowych. - Co z nimi nie tak, prawie ich zabiłem - krzyczał przez radio zdenerwowany Sergio Perez.

Foto: Eurosport

W niedzielę kierowcy Formuły 1 rywalizowali na ulicach Monte Carlo w Grand Prix Monako. Perez, reprezentujący barwy ekipy Racing Point, wracał na tor. Wtedy doszło do szokującej sytuacji.

"Jestem szczęśliwy, że wszyscy możemy wrócić do domów"

W Monte Carlo pobocza nie ma, trasę wyścigu od chodników oddzielają metalowe bariery.Meksykanin zdążył nacisnąć na hamulce, zdążył choć trochę zwolnić. Jeden porządkowy przebiegł mu przed przednim skrzydłem, wciskając się w bandę, drugi został po przeciwnej stronie.Perez przejechał dokładnie między nimi. Nikomu nic się nie stało.
"Mam nadzieję, że nigdy więcej nie dojdzie do podobnego incydentu. Jestem szczęśliwy, że wszyscy bezpiecznie możemy wrócić do domów, do naszych najbliższych" - napisał potem w mediach społecznościowych. Do mety dotarł na 13. pozycji.Robert Kubica z Williamsa zajął miejsce 18., przedostatnie. Był nawet 15., ale spadł w klasyfikacji po kolizji z Antonio Giovinazzim (Alfa Romeo), zawinionej przez Włocha.Zwyciężył broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes GP).
Autor: rk / Źródło: dailymail.co.uk, twitter.com/schecoperez
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama