F1. Robert Kubica podsumował dwa lata w Williamsie: nie zrobiliśmy wystarczająco dużo

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Kilkanaście dni po zakończeniu sezonu Formuły 1 Robert Kubica zdecydował się podsumować dwuletnią współpracę z Williamsem. Zaskoczenia nie ma, z ust Polaka padły gorzkie słowa.

Foto: Eurosport

Kubica rozpoczął współpracę z brytyjskim teamem w roku 2018 od roli kierowcy testowego i rezerwowego. Ze swoich zadań wywiązywał się na tyle dobrze, że w sezonie 2019 otrzymał szansę i po ośmiu latach wrócił do ścigania w mistrzostwach świata Formuły 1.

Kubica: nie zrobiliśmy wystarczająco dużo

35-latek spełnił marzenie, a polscy kibice do niedzielnych wyścigów znów siadali z wypiekami na twarzy. Przynajmniej do tych pierwszych, kiedy była jeszcze nadzieja, że wyniki w końcu przyjdą. Później z tygodnia na tydzień wiara była mniejsza. Bolid, który otrzymał Kubica, nie nadawał się do rywalizacji.
Po siedmiu punktach zdobytych w 2018 roku, w 2019 Williamsowi udało sięgnąć się tylko jeden (wywalczył go właśnie Kubica). Ekipa z Grove dwa kolejne sezony kończyła na ostatnim miejscu wśród konstruktorów.
- Jako grupa nie zrobiliśmy w ciągu tych 24 miesięcy wystarczająco dużo, by rozwiązywać wszelkie problemy. Jak zapytacie George'a Russella (drugi z kierowców Williamsa - red.), powie wam to samo - przyznał bez ogródek Kubica. - To największe rozczarowanie, bo z mojego punktu widzenia powinniśmy reagować szybciej - dodał.

Bez porównania z jazdą sprzed wypadku

Kubica został również poproszony o określenie, czy obecnie jest lepszym kierowcą niż był przed wypadkiem w rajdzie Ronde di Andora, którego doznał w 2011 roku. - To bardzo trudne pytanie, bo do porównania potrzebne są takie same warunki. W tym roku nie miałem okazji do rywalizacji. Jeżdżenie w czołówce i na końcu stawki to dwie różne rzeczy - stwierdził.
W sezonie 2020 miejsce w bolidzie wyścigowym Kubicy zajmie Nicholas Latifi, który kończący się rok spędził w Formule 2. Przyszłość Polaka wciąż nie jest jasna. Wiadomo, że ma on oferty z Racing Point i Haasa, w grę w wchodzi również współpraca z BMW i starty w wyścigowej serii DTM.
Autor: pqv / Źródło: eurosport.pl, gptoday.net
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama