Eurosport
F1. Nicholas Latifi może zostać kierowcą Williamsa w sezonie 2020
📝
08/06/2019, 12:02 GMT+2
Choć w piątek młody Nicholas Latifi po raz pierwszy jeździł w barwach Williamsa, to na pewno nie po raz ostatni. Do końca sezonu Kanadyjczyk ma wziąć udział jeszcze w sześciu treningach. Nie brakuje głosów, że od przyszłego sezonu to on będzie jednym z dwóch podstawowych kierowców zespołu, w którym jeździ Robert Kubica.
Foto: Eurosport
Lider klasyfikacji generalnej Formuły 2 w piątek wziął udział w pierwszej serii treningowej Williamsa przed Grand Prix Kanady. Cudu nie było - wraz z George'em Russellem uplasował się na samym końcu stawki. Nie zmienia to faktu, że przed 23-letnim kierowcą rysują się bardzo ciekawe perspektywy. Nie można wykluczyć, że w przyszłym sezonie F1 zasiądzie za sterami bolidu zespołu z Grove - tak twierdzi jego ojciec Michael Latifi.
Zagrożony Kubica
W obecnym sezonie wyniki Williamsa nie powalają - zespół zdecydowanie odstaje od reszty stawki. Trudno winić za to kierowców, Kubicę i Russella, skoro ich team nie był w stanie na czas przygotować samochodu i rozpoczął testy z opóźnieniem. Niezależnie od tego żaden z kierowców nie może być w stu procentach pewny miejsca na kolejny sezon, co zdaniem Latifiego seniora otwiera szansę przed jego synem.
- Williams to idealne miejsce dla Nicholasa. To rodzinny zespół, z dobrą historią, a do tego pomagający w rozwoju młodym kierowcom, wśród których byli Jacques Villeneuve i Valtteri Bottas - powiedział.
- Wraz z końcem lata będziemy wiedzieli, w którym miejscu on się znajduje. Celem zawsze jest stałe miejsce w zespole F1, ale nie ma żadnych gwarancji. Im lepiej radzisz sobie w F2, tym większe masz szanse na przepustkę do F1. Niektórzy kierowcy są zagrożeni, na przykład Robert Kubica i Antonio Giovinazzi - podkreślił.
Nie pojedzie w McLarenie
Natomiast nie ma praktycznie żadnych szans, by Latifi w przyszłym sezonie zasiadł za bolidem McLarena. Jego ojciec ma dziesięć procent udziałów w teamie z Woking, jednak wykluczył taką możliwość.
- Nie ma o czym rozmawiać. Mamy dwóch bardzo dobrych i młodych kierowców, z których jesteśmy zadowoleni. Moje powiązania z McLarenem nie mają nic wspólnego z ofertą pracy dla mojego syna. Poza tym dla młodszego kierowcy to zawsze łatwiej zacząć w mniejszym teamie, a nie w dużym, w którym od razu oczekuje się wyników - zaznaczył Michael Latifi.
W najbliższą niedzielę odbędzie się Grand Prix Kanady. Czy tym razem Kubica i Russell poprawią swoje wyniki? Relacja tekstowa w eurosport.pl.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3645421.jpg)
Foto: Eurosport
Autor: PO\kwoj / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama