Eurosport
Walka Tyson Fury - Deontay Wilder. Wypowiedzi
📝
23/02/2020, 09:01 GMT+1
To był teatr jednego aktora. Tyson Fury pokonał przez nokaut Deontaya Wildera i w spektakularnym stylu odebrał mu pas mistrzowski WBC wagi ciężkiej. – Jestem niszczycielem. Już przed walką zapowiadałem nokaut – mówił szczęśliwy Anglik.
Foto: Eurosport
Wilder leżał w tym pojedynku dwa razy – w trzeciej i piątej rundzie. Gdy w siódmej został zepchnięty do narożnika, otrzymując kilka potężnych ciosów, pojedynek przerwano. Ludzie ze sztabu Amerykanina rzucili na ring ręcznik, co oznaczało, że chcą poddania walki. Sędzia natychmiast zakończył pojedynek.
Trenował, żeby znokautować
- Już wcześniej trafiłem go czystym ciosem, ale utrzymał się do siódmej rundy – powiedział szczęśliwy Fury.
- Król wrócił na swoje miejsce. Przed walką mówiłem, że przygotowałem się znakomicie. Jestem niszczycielem. Nieźle jak na gościa z pięściami jak poduszki. Trenowałem, żeby zakończyć walkę przez nokaut, co zresztą zapowiadałem, a nie po to, aby kręcić się w ringu – dodał.
Fury czeka na Wildera
Fury z Wilderem spotkali się po raz drugi. Ich pierwszy pojedynek w grudniu 2018 roku zakończył się remisem.
Prawdopodobnie dojdzie do trzeciego starcia. Anglik przyznał, że "jest tylko jedno miejsce", w którym mogliby się zmierzyć. Wskazał na mogący pomieścić 70 tysięcy kibiców Allegiant Stadium w Las Vegas, który jest obecnie w trakcie budowy, a na co dzień ma służyć dla drużyny futbolu amerykańskiego Las Vegas Raiders.
- Oczekuję, że Wilder poprosi o trzecią walkę. Jest wojownikiem, nie będzie czekać – podsumował Fury.
Autor: Kaszaj/PO / Źródło: eurosport.pl/BBC.com
Powiązane tematy
Reklama
Reklama