Artur Szpilka nie kończy kariery. "Byłem najlepiej przygotowany w karierze

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Artur Szpilka (22-4, 15 KO) został w sobotę brutalnie znokautowany przez Derecka Chisorę (31-9, 22 KO), ale o końcu kariery nie myśli. "Boks to całe moje życie" - zaznaczył pięściarz w mediach społecznościowych.

Foto: Eurosport

Polak i Brytyjczyk skrzyżowali rękawice w londyńskiej O2 Arenie.
Po niespełna minucie drugiej rundy Chisora przygotował decydujący atak. Najpierw potężnym atakiem na korpus zepchnął rywala na liny, po czym zasypał go ciosami w głowę. Bezradny Szpilka padł na ring wyraźnie zamroczony. Osunął się tak, jakby ktoś spuścił z niego powietrze.
Polak przez dłuższą chwilę leżał nieprzytomny. Trzeba było podać mu tlen, a gdy udało mu się wstać miał kłopot z utrzymaniem równowagi.

"Najlepiej przygotowany"

Dla 30-latka była to czwarta porażka w karierze (trzecia przez nokaut) i trzecia w ostatnich pięciu walkach. Kolejna przegrana i wyraźny spadek w rankingach spowodowała, że w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja, czy Szpilka nie powinien odpuścić, dać sobie z boksem spokój.
Na reakcję pięściarza nie trzeba było czekać długo. Szpilka zaznaczył, że myśl o porzuceniu sportu nie "przyszła mu nawet do głowy", a do walki był przygotowany "najlepiej odkąd pamięta".
Swego czasu dużo mówiło się o ewentualnej walce "Szpili" w klatce federacji KSW. Podczas gali KSW 41 w grudniu 2017 roku doszło do przepychanki pięściarza z aktorem i celebrytą Tomaszem Oświecińskim, który chwilę wcześniej pokonał Pawła "Popka" Mikołajuwa.
Ponadto Szpilka trenuje w Warszawskim Centrum Atletyki, gdzie do swoich walk przygotowują się m.in. zawodnicy MMA Łukasz "Juras" Jurkowski i Jan Błachowicz. Z kolei, w jego narożniku w przegranym starciu z Chisorą, oprócz głównego trenera Romana Anuczina, stał były mistrz KSW w kategorii średniej, Michał Materla.

"Nie powinien otrzymać ciosów

Brutalny nokaut na Szpilce ożywił jeszcze jeden temat - kwestię momentu przerywania walk bokserskich przez sędziów ringowych. Po walce Polaka głos zabrał dziennikarz cenionego magazynu "The Ring" Michael Montero.
- Kolejne zbyt późne przerwanie walki. To naprawdę ma znaczenie. Szpilka nigdy nie powinien otrzymać dwóch ostatnich ciosów - zaznaczył.
W tej samej wypowiedzi Montero przywołał przykład Maksima Dadaszewa, który kilka dni wcześniej w Maryland przyjął grad ciosów i z urazem mózgu trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację.
O wcześniejsze zastopowanie pojedynku zabiegał również trener Szpilki, który krzyczał "przerwać walkę" w momencie, gdy jego podopieczny przyjmował kolejne ciosy wyprowadzone przez Chisorę.
Autor: pqv / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama