Justyna trzecia na 15 km

Po srebrze w sprincie Justyna Kowalczyk wywalczyła brąz na 15 kilometrów w biegu łączonym. Nie do pokonania była Marit Bjoergen, która zdobyła drugie złoto na tych igrzyskach. Druga była Szwedka Anna Haag. Polka miała problemy z nartami, a na dodatek groziła jej dyskwalifikacja!

Eurosport

Foto: Eurosport

Justyna po biegu była wyraźnie wkurzona, a po jej policzkach płynęły łzy. Przecież właśnie ją typowano do pierwszego miejsca. Na ceremonii wręczania kwiatów była już jednak uśmiechnięta. Ma przecież na koncie już trzy medale olimpijskie, w tym dwa zdobyte w samym Whistler.
Sam bieg była niesamowicie emocjonujący do ostatnich metrów. Polka wywalczyła brązowy medal dopiero po odczycie z fotokomórki.
Na dwa kilometry przed metą dużą przewagę uzyskała Marit Bjoergen. Norweska biegaczka pokazała już po raz trzeci na tych igrzyskach, że jest w kapitalniej formie. Widać było, że żadna z rywalek nie będzie jej już w stanie dogonić. Przed startami olimpijskimi Marit długo odpoczywała. Trenowała w górach i odpuściła kilka startów. Kilka tygodni temu cień na jej karierze rzuciło jednak podejrzenie o doping. Norweżka stosuje zabronione sterydy anaboliczne, ale ma na nie zgodę, gdyż choruje na astmę.
W walce o srebro liczyły się trzy zawodniczki. Kowalczyk, Szwedka Anna Haag i rodaczka Bjoergen Kristin Størmer Steira. Ta walka dla Polki nie wyglądała najlepiej. Rywalki straszliwie ją naciskały i wydawało się, że Justyna jednak nie zdobędzie medalu.
Na ostatniej prostej Haag odjechała Polce i Norweżce. Justyna nadludzkim wysiłkiem na ostatnich metrach wyprzedziła jednak Steirę. Zadecydowało kilka centymetrów.
- To był szczyt moich możliwości technicznych. Pobiegłam najlepiej jak mogłam - powiedziała Justyna Kowalczyk.
Po biegu pojawiło się niebezpieczeństwo, że Polka zostanie zdyskwalifikowano. Pojawiło się podejrzenie, że zawodniczka z Kasiny Wielkiej w pierwszej części dystansu, gdy obowiązywał styl klasycznym, wspomagała się stylem dowolnym. Na szczęście okazało się, że mistrzyni świata z Liberca wykonała dozwoloną liczbę kroków łyżwą..
- Bardzo się jednak bałam, że mogą mnie zdyskwalifikować. Dlatego też płakała. Jury głosowało nad ostateczną decyzją - powiedział 27-letnia bigaczka.
W lepszym wyniku Justynie zapewne też przeszkodziły źle spisujące się narty. Widać było, że nie są najlepiej posmarowane. Na każdym zjeździe i prostej Polka traciła.
- Nie ma jednak mowy o rozczarowaniu. Na ostatnich metrach zagrało doświadczenie Justyny - powiedział w TVP prezes PZN Apoloniusz Tajner. - To jest sport. Liczyliśmy na więcej, ale zawsze może się pojawić świetny zawodnik, który ma formę specjalnie przygotowaną do igrzysk - dodawał "Polo".
- Narty muszą być perfekt przygotowane. Inaczej nie ma mowy o medalu - skomentował Józef Łuszczek.
Po tym krążku jesteśmy na 16. pozycji w klasyfikacji medalowej.
Justyna ma jeszcze jedną na medal. 27 lutego wystartuje na 30 km stylem klasycznym. Polka znakomicie czuje się na tym dystansie. Jest aktualną mistrzynią świata z Liberca.
Pozostałe Polki spisały się przeciętnie: 34. była Sylwia Jaśkowiec, tuż za nią sklasyfikowano Kornelię Marek, a na 52. pozycji uplasowała się Paulina Maciuszek.
Wyniki narciarskiego biegu łączonego na dystansie 15 km (2x7,5 km techniką klasyczną i dowolną):
1. Marit Bjoergen (Norwegia) 39.58,1
2. Anna Haag (Szwecja) strata 8,9
3. Justyna Kowalczyk (Polska) 9,3
4. Kristin Stoermer Steira (Norwegia) 9,4
5. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) 42,5
6. Therese Johaug (Norwegia) 51,9
7. Marianna Longa (Włochy) 1.04,1
8. Charlotte Kalla (Szwecja) 1.20,4
9. Arianna Follis (Włochy) 1.23,5
10. Sara Renner (Kanada) 1.39,8
...34. Sylwia Jaśkowiec (Polska) 2.56,7
35. Kornelia Marek (Polska) 2.58,8
52. Paulina Maciuszek (Polska) 4.58,5
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama