Eurosport
Kowalczyk w biegu
📝
15/02/2010, 19:36 GMT+1
Pierwsze koty za płoty. Justyna Kowalczyk zajęła piąte miejsce w biegu na 10 km techniką dowolną. W kapitalnym stylu wygrała 22-letnia Szwedka Charlotte Kalla przed Estonką Kristiną Smigun i Norweżką Marit Bjoergen. W środę Polka pojedzie w sprincie. Potem bieg łączony i start na 30 km klasykiem.
Eurosport
Foto: Eurosport
- Postaram się pobiegnąć jak najlepiej będą mogła - mówiła przed rozpoczęciem dystansu Kowalczyk.
Justyna nie była jednak główną faworytką do zwycięstwa na tym dystansie. 10 km techniką dowolną nie jest jej najmocniejszą stroną i nie było żadną tajemnicą, że o sukces będzie bardzo ciężko.
Na dodatek trasa w Whistler jest dość płaska, a takie warunki są dla Kowalczyk złe. Ona zdecydowanie woli, gdy jest wiele podbiegów i wzniesień. Wtedy może pokazać swoją niesamowitą siłę i wytrzymałość.
Polka zaczęła spokojnie, ale na siódmym kilometrze była trzecia. Końcówkę miała już jednak słabszą.
Nie mogłam nic zrobić
- Nie nastawiałam się na medal na tym dystansie, ale oczywiście chciałam być wyżej. Starała się rozłożyć siły najbardziej optymalnie. Ostatnie dwa kilometry były bardzo płaskie i nic nie byłam w stanie więcej zrobić. To właśnie tam przegrałam miejsce na podium - powiedziała Kowalczyk na mecie.
- Moim zdaniem bieg Justyny Kowalczyk był bardzo dobry jak na warunki, które panowały na trasie. Dla niem im trudniejsza trasa tym lepszy wynik. Ta trasa na igrzyskach ma mało podbiegów, na których Justyna zawsze dużo zyskuje - ocenił pierwszy opiekun "Królowej Śniegu" Stanisław Mrowca. - Po tym biegu Justyna jest w czołówce, a więc ma dobrą pozycję wyjściową do kolejnych startów - dodawał.
Najlepsza okazała się młoda Charlotte Kalla, która pokazała, że jest bardzo mocna podczas ostatnich zawodów Pucharu Świata w kanadyjskim Canmore. Szwedka uzyskała rewelacyjny czas 24:58. Taki wynik to coś niewiarygodnego. Polka stracila do niego 21,7 sekundy.
- Nie moge uwierzyć, że jestem złotą medalistą. To coś szalonego. Byłam bardzo skupiona - mówiła Kalla.
Drugą lokatę zajęła Estonka Kristina Smigun. 33-letni zawodniczka zdobyła swój trzeci medal olimpijski. W Turynie przed czterama laty dwa razy stawała na najwyższym stopniu podium.
Polka do brązowego medalu straciła 5,8 sekundy. Trzecie miejsce wywalczyła Bjoergen, która ostatnio podejrzewana była o stosowanie dopingu.
Brąz dla astmatyczki
Norweżka ma astmę i zażywa sterydy anaboliczne. Bjoergen od wielu lat cierpi na astmę i od 2001 roku regularnie używa środków medycznych. W tym sezonie jednak stosuje o wiele silniejsze lekarstwa, które w dodatku znajdują się na liście zabronionych środków. Nic więc dziwnego, że pojawiły się głosy, aby wykluczyć ją ze startów.
W środę Kowalczyk będzie miała szanse na rewanż. Tego dnia odbędą się sprinty.
- Przed ostatnie dwa lata tylko dwa razy nie byłam na podium w sprincie, ale tak teraz nie myślę. Dziewczyny są mocne. Liczę na dobre warunki atmosferyczne. W poniedziałek były lepsze warunki na trasie niż wcześniej - dodawała Kowalczyk.
Poźniej jeszcze bieg łączony na 15 km (19 luty) i na koniec 30 km (27 luty).
Wyniki biegu narciarskiego kobiet na 10 km techniką dowolną:
1. Charlotte Kalla (Szwecja) 24.58,4
2. Kristina Smigun-Vaehi (Estonia) 6,6
3. Marit Bjoergen (Norwegia) 15,9
4. Anna Haag (Szwecja) 20,9
5. Justyna Kowalczyk (Polska) 21,7
6. Riitta-Liisa Roponen (Finlandia) 25,9
7. Jewgienia Miedwiediewa (Rosja) 28,1
8. Kristin Stoermer Steira (Norwegia) 52,1
9. Walentyna Szewczenko (Ukraina) 52,7
10. Swietłana Małahowa-Szyszkina (Kazachstan) 55,5
... 28. Sylwia Jaśkowiec (Polska) 1.38,8
39. Kornelia Marek (Polska) 2.14,2
45. Paulina Maciuszek (Polska) 2.23,7
Powiązane tematy
Reklama
Reklama